Czy zastanawiałaś się kiedyś, co by się stało, gdybyś każdego ranka – zamiast pośpiechu i autopilota – zatrzymała się i zadała sobie jedno dobre pytanie? Nie po to, by znaleźć gotową odpowiedź, ale po to, by poczuć. Otworzyć coś w sobie. Zasłuchać się w wewnętrzny głos.
Dziś chcę Ci opowiedzieć o czymś bardzo osobistym. O tym, jak pytania kwantowe zmieniły moje życie. Co więcej, pokażę Ci też, jak pomogły innym – być może takim jak Ty – znaleźć światełko tam, gdzie wcześniej była mgła. Ta poranna praktyka z pytaniami kwantowymi to coś, do czego można wracać każdego dnia, z czułością i ciekawością.
Jak to się zaczęło?
Moja przygoda z pytaniami kwantowymi zaczęła się kilka lat temu, kiedy poznałam metodę Access Bars®. Pytania pojawiły się naturalnie, ale początkowo były dla mnie… dziwne. Nie wiedziałam, jak z nimi pracować. Brakowało mi regularności. Zwyczajnie nie umiałam.
Dopiero kiedy coś kliknęło – zaczęłam czuć, że to działa. Wtedy pojawiła się lekkość, przestrzeń, a także poczucie, że nie muszę już wszystkiego kontrolować. I wtedy pomyślałam: „Jeśli mi to pomogło, może pomoże też innym?” Co więcej, zapragnęłam dzielić się tym z innymi kobietami, które też szukają swojej ścieżki.
Pytania, które nie szukają odpowiedzi…
Czym są pytania kwantowe?
To pytania, które nie szukają odpowiedzi w głowie, tylko otwierają nowe możliwości w ciele, w energii, w świadomości. Przede wszystkim są to pytania, które rozluźniają napięcie, zmieniają perspektywę i zapraszają Cię do innego spojrzenia na siebie i świat. Dzięki temu mogą stać się pięknym narzędziem na każdy dzień.
To nie są „zwykłe” pytania typu: Dlaczego mi nie wychodzi? To raczej: Co jeszcze jest możliwe, czego jeszcze nie widzę? Albo: Jak mogę dziś zatroszczyć się o siebie z lekkością? Co ciekawe, często już samo zadanie pytania powoduje zmianę energii i samopoczucia.
Poranna Dawka Myśli Kwantowej – co to takiego?
W marcu tego roku, po raz pierwszy w życiu, zrobiłam coś bardzo odważnego: poprowadziłam własne 30-dniowe wyzwanie – Poranna Dawka Myśli Kwantowej.
Codziennie przez 30 dni o 6:30 rano pojawiałam się na żywo w zamkniętej grupie na Facebooku. Każdego ranka dzieliłam się z uczestnikami jednym pytaniem kwantowym – i opowiadałam, jak można z nim pracować w codziennym życiu.
To nie były tylko nagrania z pytaniem – to była też przestrzeń na zrozumienie, czucie i zastosowanie. Pokazywałam, jak spojrzeć na pytanie z różnych stron, jak pozwolić mu pracować w ciele, w emocjach, w energii. W taki holistyczny sposób, który wspiera głęboką zmianę – nawet jeśli z zewnątrz wygląda ona jak łagodna fala.
Nie wiedziałam, czy ktoś to przyjmie. Czy to w ogóle „zadziała”. Ale czułam, że muszę się tym podzielić. I jak się później okazało – wydarzyło się coś pięknego…
A co mówią osoby, które wzięły udział?
„Dzień dobry, Justynko. Kochana moja, chciałam Ci powiedzieć, że spędziłam wczoraj z Tobą cały dzień… I k***a, nie uwierzysz – stała się magia. Jeszcze wczoraj czułam, że stoję w miejscu, bez żadnej perspektywy. A dziś – po jednym dniu z pytaniami – przyszły do mnie informacje, które otwierają zupełnie nową drogę. Pojawiło się światełko w tunelu. Po jednym dniu z pytaniami… Poczułam, że moje życie może wyglądać inaczej. I że naprawdę jest dla mnie coś więcej.”
To tylko jedna z wiadomości, którą dostałam trzy miesiące po zakończeniu wyzwania.
To pokazuje, że transformacja jest procesem. Że warto wracać, bo czasem zmiana przychodzi wtedy, gdy jesteśmy na nią gotowe.
Inne uczestniczki pisały:
„Pytania były dla mnie piękne i głębokie. Nie przyszły od razu odpowiedzi, ale przyśnił mi się sen z informacją. Niesamowite… Jestem z wdzięcznością. Dziękuję za te poranki.”
„W pracy z osobami chorymi i starszymi Poranna Dawka pozwalała mi zachować równowagę psychiczną. To bardzo holistyczne narzędzie w drodze ku sobie.”
„Twoje pytania są jak dobra psychoterapia. Obnażają przyczynę, pokazują kierunek, trafiają do serca. Dziękuję – jesteś fenomenalna.”
Dlaczego to działa?
Bo Ty jesteś mądra. Twoje ciało, Twoja świadomość wie.
Pytania kwantowe tylko pomagają usłyszeć to, co już jest w Tobie gotowe do zmiany.
To łagodna, delikatna praca – bez naciskania, bez oceniania. Z przestrzenią na poczucie, nie tylko na zrozumienie. Co więcej, poranna praktyka z pytaniami kwantowymi może stać się Twoim rytuałem dbania o siebie.
Moja intencja
Zawsze powtarzam: nie musisz wiedzieć, jak to zadziała. Wystarczy, że spróbujesz. Że pozwolisz sobie na chwilę tylko dla siebie. Z pytaniem w sercu. Oddechem, który rozluźnia. I z intencją, by naprawdę usłyszeć siebie.
To właśnie dlatego zostawiłam możliwość dołączenia do Porannej Dawki Myśli Kwantowej – żebyś mogła wrócić do tych nagrań w swoim tempie, w swojej przestrzeni. A może nawet zacząć własną poranną praktykę z pytaniami kwantowymi.
Jak dołączyć?
- Dostęp do 30 nagrań (audio + pytania)
- W zamkniętej grupie na Facebooku
- Możesz dołączyć, pisząc do mnie na adres: kontakt@justyna-wisniewska.com
To zaproszenie nie ma daty ważności. Możesz zacząć dziś. Możesz wrócić jutro.
Bo każda pora jest dobra, by zadbać o siebie.
A jeśli coś Cię poruszyło…
Zostaw komentarz. Udostępnij ten wpis komuś, kto być może tego właśnie teraz potrzebuje.
I zadaj sobie jedno pytanie, które ja zadawałam sobie każdego poranka:
Co jest dla mnie teraz możliwe, czego jeszcze nie widzę?
Jeśli jednak chcesz przejść od teorii do praktyki i pracować z pytaniami na co dzień samodzielnie, zajrzyj do dzienników rozwojowych, które powstały jako kolejne narzędzie do codziennej pracy z pytaniem.
Z wdzięcznością,
Justyna